O MNIE

DLACZEGO BIAŁY KIEŁ

Kiedyś marzyłam o tym, żeby zostać weterynarzem. Całkiem niedawno, przekonałam się, że jednak o wiele bardziej fascynują mnie naturalne zachowania i ich zaburzenia wśród psów.

Zaczęło się całkiem niewinnie, kiedy to w internecie znalazłam ogłoszenie o suni w typie Alaskan Malamute do adopcji.

Aktualnie mam już 4 psy ze schroniska. Dodatkowo przez nasz hotel przewinęło się też kilka bezdomniaków.

Jako, że psy schroniskowe nie są prostymi przypadkami, zaczęłam zgłębiać to, co do niedawna nie było dla mnie tak oczywiste.

Dlatego ukończyłam takie seminaria jak:
• Problemy behawioralne u psów, Fundacja Psia Wachta 2011r.
• Mowa ciała zwierząt, seminarium Grupy Technicy Weterynarii 2011r.
• Żywienie w chorobie zwyrodnieniowej stawów u psów i kotów, seminarium Grupy Technicy Weterynarii 2011r.
• Pies w terapii i edukacji, fundacja terapeutyczna „Pies dla Stasia” 2011r.
• Kulisy Adopcji, szkoła Dogadajcie się 2012r.
• Pies: autokontrola i emocje z Alexa Capra, Talking Dogs, 2015r.
•mechanizmy zachowań zwierząt oraz możliwości ich modelowania IV, 2015r.
• Najnowsza wiedza na temat pochodzenia, zachowania i procesów poznawczych psów Clive Wynne, 2015r

• etologia i ekologia behawioralna psa domowego, prof Raymond Coppinger, COAPE, 2016 r

Od 2013 roku jestem także zaoczną studentką na kierunku „behawiorystyka zwierząt” a w 2010 roku otrzymałam dyplom technika weterynarii.
Nowe badania i doświadczenia cały czas pokazują nam nowe, skrywane do tej pory tajniki zwierzęcej psychiki i naturalnych zachowań dlatego też nieustannie staram się kształcić i uzupełniać swoją wiedzę o najnowsze doniesienia.

Opieką nad zwierzętami, zaczęłam się zajmować jeszcze jako nastolatka. Początkowo było to tylko hobby, wykonywane w wolnych chwilach. Z roku na rok marzyłam aby moja pasja i hobby przerodziła się w moją pracę.

Pewnego dnia natknęłam się na ten cytat:

„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.”
Mark Twain

i obiecałam sobie, że czas zrealizować marzenia

Na początku 2015 roku otworzyłam firmę oferującą opiekę nad zwierzętami połączoną z domowym hotelem dla psów.

W lutym 2016 roku kupiliśmy z mężem, dom na wsi, 40 km od Warszawy, w kierunku Mińska Mazowieckiego, aby rozwijać hotel i móc sprostać wymaganiom klientów.

Dom położony jest na ponad hektarowej działce leśnej, z czego ogrodzone jest 1500 m2